FARKA.press

Portal Kultury i Reportażu

Recenzja: „Osiedle sielskiej przyszłości” Gu Byeong-Mo

Krystyna Kapelewska

Literatura azjatycka ma swoich zwolenników i przeciwników. Jednak bez względu na sympatię, nie można jej odmówić wysokiej pozycji, którą zajmuje na rynku wydawniczym. W reakcji na rosnącą popularność książek z tych egzotycznych rejonów, wielu czytelników postanowiło zapoznać się z utworami azjatyckich autorów. Sama znalazłam się wśród osób eksplorujących ten literacki wątek, aby na własną rękę wyrobić opinię. Czy była to miłość od pierwszego wejrzenia? Absolutnie nie, jednak z każdą kolejną książką coraz bardziej zakochuję się w literaturze azjatyckiej. Ma w sobie ten powiew świeżości, jakieś nowatorstwo, którego u nas brakowało od dłuższego czasu. Ostatnio zaczarowała mnie szczególnie jedna publikacja, będąca właściwie esencją tego, co w literaturze azjatyckie, czyli Osiedle sielskiej przyszłości autorstwa Gu Byeong-Mo.

To książka opowiadająca historie kilku rodzin zamieszkujących eksperymentalne osiedle. Jako mała społeczność muszą nauczyć się funkcjonować w swojej obecności bez względu na antypatie czy niesnaski. Choć właściwie w tych dwóch zdaniach można by streścić całą akcję, to absolutnie nie przeszkadza to w lekturze. Jedną z cech literatury azjatyckiej, a zarazem potężną siłą, jest przeniesienie uwagi z tego, co się dzieje, na to, jak się dzieje. Nie potrzeba wielkich plot twistów, czy dramatów, by wywołać w czytelniku emocje – wystarczy dobrze operować słowem i prawdziwie eksplorować uczucia bohaterów.

W Osiedlu sielskiego życia zachwycił mnie również realizm. To kolejna ciekawa cecha pisarzy azjatyckich, którzy zamiast rozpisywać się nad historią życia bohatera od narodzin do heroicznej śmierci, postanawiają zaprezentować nam jedynie wycinek jego opowieści. Obserwujemy postacie w najbardziej, zdawać by się mogło, przypadkowym momencie, w zupełnej prozie życia. Nie wyróżniają się niczym szczególnym, a dzięki temu są uniwersalne, obrazują konkretne cechy obecne w społeczeństwie. W końcu ciężko byłoby sobie wyobrazić amerykańską publikację opowiadającą o relacjach sąsiadów. Tylko pisarka z Azji miała na tyle specyficzną wrażliwość i umiejętności, by ten temat wykorzystać do stworzenia fascynującej opowieści.

Oczywiście mogą pojawić się głosy, mówiące o braku rozwiązania akcji, historii pozbawionej punktu kulminacyjnego, jednak takie zarzuty wynikają wyłącznie z nieznajomości stylistyki. W Osiedlu sielskiej przyszłości autorka nie posługuje się na pierwszy rzut oka szczególnym napięciem, jednak po głębszej analizie, jest ono widoczne. Charakteryzuje się większą subtelnością, więc może się nie spodobać czytelnikowi przyzwyczajonemu do jasno zakreślonych tragedii. Choć przez wielu ta delikatność zostanie odczytana jako słabość, właśnie w niej tkwi cała siła oraz nowatorskość literatury azjatyckiej.

Jedyną rzeczywistą przeszkodą w czytaniu były dla mnie koreańskie imiona i nazwiska bohaterów, które mi, jako osobie spoza tego kręgu kulturowego, znacząco komplikowały proces zapamiętywania, kto jest kim. Mimo trudności z ich odczytaniem, z pewnością niedługo sięgnę po kolejne publikacje z tego gatunku. Mają w sobie pewien rodzaj tajemnicy i melancholii, którą już dawno zatraciliśmy. Mam nadzieję, że literatura azjatycka stanie się dla wielu z nas szansą na ekscytującą podroż do świata tak innej, a jakże fascynującej literatury.

Krystyna Kapelewska – miłośniczka wszelkiej literatury. W kreatywny sposób próbuje łączyć swój ścisły umysł z pasją do języka polskiego.

„Osiedle sielskiej przyszłości” Gu Byeong-Mo
Wydawnictwo: Mova
Data premiery: 12.02.2025
ISBN: 9788383716893