FARKA.press

Portal Kultury i Reportażu

To fascynujący koncept, by być w muzyce – „El Cello – Muzyka Miasta” Dagna Krause

dlaczegoniegra.pl

Moją pierwszą myślą, jaką zanotowałam po przesłuchaniu tej płyty było to, że w Elblągu tramwaje jakoś lepiej jeżdżą. Moje doświadczenia z tym rodzajem transportu brzmią zgoła inaczej – z długą pauzą mniej więcej co dziesięć-dwadzieścia sekund. A w Elblągu, proszę posłuchać:

Nie byłam nigdy w Elblągu i nie wiem czy Dagna Krause na płycie „El Cello – Muzyka Miasta” gra brzmienie miejsc, czy gra dla tych miejsc – wynosi muzykę z przestrzeni czy wkomponowuje ją w nie. Dlaczego wybrała takie cztery: „Bażantarnia”, „Tramwaje”, „Rzeka Elbląg”, „Brama Targowa”? Przypuszczam, że dużo więcej rozpoznaje się w tej muzyce i rozumie się ją bardziej, gdy zna się Elbląg. Chociaż z drugiej strony, może wcale nie. Bo ja właściwie nie mam pytań, takich odnośnie do artystycznego wyrazu i nie czuję się w tej muzyce pogubiona, jak w nieznanym mieście. Dagna Krause bardzo pięknie opowiada swoją wiolonczelą, rozbudza wyobraźnię, przenosi w taką przestrzeń, która mogłaby się nazywać jakkolwiek i pozwala każdemu nadać jej własną nazwę.

Dla mnie jest to muzyka o domu, o powrotach i zachwytach codzienną rzeczywistością, w której ma się swoje wygodne miejsce. Rozumieć to można poprzez tytuł – „Muzyka Miasta” – o czymś, co jest statyczne i o energii, jaka się przez to przemieszcza. Dagna Krause fantastycznie chwyta to wszystko razem – rytm, subtelność detali, ruch życia i stałość konstrukcji.

Wydaje się, że właśnie wiolonczela jest instrumentem stworzonym do tego, by to wszystko wygrać. Czasem ciężka, czasem rzewna, drażniąca aż do niepokoju i kojąco spokojna. Wydaje mi się, że nie ma wielu takich płyt, które pokazują tyle możliwości tego instrumentu, a jednocześnie nie są wydawnictwami „pokazowymi”, których główną ideą jest właśnie pokazanie, że się da.

Dagna Krause na „El Cello – Muzyka Miasta” tworzy rodzaj całościowej kompozycji, prezentuje przemyślaną koncepcję artystyczną i zachwyca pięknem, jakie z tego wychodzi. Choć zdecydowanie nie jest to twórczość na zlecenie samorządu, promująca „małe ojczyzny”, to jednak po przesłuchaniu tej płyty nabiera się ochoty na podróż do Elbląga, do prawdziwego miejsca, które tak brzmi.

Jeśli utożsamimy muzykę z przestrzenią, to staje się ona trójwymiarowa. To fascynujący koncept, by być w muzyce. „El Cello – Muzyka Miasta” Dagny Krause coś takiego proponuje.

FARKA.press
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.