Tarnów: Spotkanie z Jakubem Zającem. Impuls początkiem książki

Jakub Zając – pisarz, absolwent Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego i nauczyciel języka polskiego w jednym z krakowskich liceów – spotkał się 14 listopada 2025 r. z mieszkańcami Tarnowa w Czytelni Czasopism Miejskiej Biblioteki Publicznej. Rozmowę poprowadziła Katarzyna Nalezińska.
Autor już w młodości przejawiał nietypowe podejście do literatury. Interesowało go bardziej „pudełko”, czyli forma utworów niż „prezent”, rozumiany jako treść. Jako nastolatek chętnie „poprawiał” książki – zmieniał kolejność akapitów czy też nadpisywał ołówkiem lepiej pasujące wyrazy. To zamiłowanie, ale przede wszystkim pewne mocne, osobiste życiowe impulsy zmotywowały go do napisania trzech książek.
Jakub Zając zadebiutował książką stworzoną z notatek pisanych podczas odwyku alkoholowego. „HALT. Zapiski z domu trzeźwienia” to szczera opowieść o jego walce z tym uzależnieniem, szczególnie w momencie realnego zagrożenia życia. Autor wyjaśnia sporo mechanizmów związanych z nałogiem, ale nie daje prostego rozwiązania, jak się od niego uwolnić. Ten dziennik terapeutyczny o charakterze powieściowym spotkał się z dużym odzewem czytelników, co zachęciło pisarza do dalszej pracy.
Druga publikacja, „Anna i Pan B.” również zawiera autobiograficzne wątki. Inspiracją do jej powstania było zaproszenie od jednej z czytelniczek. Zaproponowała autorowi pobyt w swojej miejscowości i motyw ten przeniknął do fikcji literackiej.
Najnowsza książka Zająca, „Dziczek”, ma także intrygującą genezę. Autor postanowił wydać kolejną pozycję na swoje czterdzieste urodziny (finalnie została opublikowana później). Miało to być czterdzieści krótkich opowiadań, zainspirowanych czterdziestoma scenami z jego życia, połączonymi skojarzeniowo. Aby włożyć te obrazki do jednej ramy, Zając zastosował zabieg „powieści w powieści” – jeden z bohaterów „Dziczka” przedstawia drugiemu plik zatytułowany: „Zdjęcia z pamięci”. Dzięki temu odbiorca poznaje wiele historii wchodząc w głąb wspomnień postaci.
Jakub Zając zdradził, że ma w planach następny projekt, który składałaby się z zamkniętych i krótszych fragmentów, tworzących jednak pewną całość. Tym razem autor chciałby się zmierzyć z narracją trzecioosobową, a impulsem do rozpoczęcia pracy ma być wspomnienie rozciętego palca w sadzie czereśniowym.
Spotkanie w Tarnowie było okazją nie tylko do rozmowy o książkach, ale także do poznania autora, który z jednej strony patrzy na literaturę jako krytyk, a z drugiej potrafi też przekazywać osobiste emocje i doświadczenia.



