FARKA.press

Portal Kultury i Reportażu

ŚWIDNICA: Reportaż to rzecz o prawdzie – pierwszy dzień II Świdnickiego Festiwalu Literackiego iKROPKA

Aleksandra Furtak

Można łatwo wyszydzić – festiwal literacki o produkcjach Netflixa. Taki zabieg „pod publikę”, że gdyby czytelnicy nie dopisali, to przyjdą może jacyś ludzie, co widzieli serial. Będzie mainstreamowo, więc z rozmachem. Pierwszy dzień drugiej edycji Świdnickiego Festiwalu Literackiego iKROPKA poświęcony był głównie spotkaniom z Adamem Zadwornym, autorem książki „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku” oraz z Michałem Jędryką, który napisał „Ołowiane dzieci. Zapomnianą epidemię”. Oba tytuły bardziej znane są z ekranów niż z bibliotek.

Paradoksalnie jednak dzień otwarcia festiwalu przybrał charakter antymainstreamowy. Być może rzeczywiście wśród publiczności znalazły się osoby, które przyciągnął głośny tytuł, jednak nie Netflix ani nawet wątek ekranizacji literatury był głównym tematem rozmów, a historie, które niejako z tego mainstreamu zostały usunięte i zapomniane na lata. Zarówno „Heweliusz”, jak i „Ołowiane dzieci” są reportażami o przywracaniu pamięci, o oddaniu sprawiedliwości. Hasła, które znajdują się na ich okładkach „katastrofa”, „epidemia” właściwie służą tylko zwróceniu uwagi, krzyczą, by poprosić o ciszę i oddać głos tym, którym przez dekady go zabierano. Sam Adam Zadworny powiedział, że jego książka nie jest o katastrofie. O czym więc? O czym było to spotkanie?

Być może zwabieni etykietką Netflixa, uczestniczyliśmy w bardzo literackim wydarzeniu proponującym powrót do korzeni i obraz reportażysty w jego elementarnej roli – w postaci „romantycznego bohatera”, który przywalony stosami starych dokumentów usiłuje wytropić w nich prawdę, by oddać sprawiedliwość. Obaj autorzy pracowali w podobny sposób, obaj zajęli się w pewnym sensie tematami regionalnymi, dotyczącymi specyficznych, zamkniętych społeczności – marynarzy i górników. Obie książki przedstawiają dylemat ludzi wobec „siły”, która ich jednocześnie karmi i zabija, w „Heweliuszu” jest nią armator, w „Ołowianych dzieciach” huta. Zestawienie ze sobą obu tych książek pozwoliło zwrócić uwagę na to, jak są podobne, jak zgodnie wpisują się w jedną narrację, która skonstruowana w ten sposób nabrała głębszej wymowy. Bo oto od morza po Śląsk dzieją się podobne historie, ludzie traktowani są ten sam sposób, czyli wciąż wszędzie potrzeba reportażystów, którzy dostrzegą wagę ich opowieści i podejmą się trudu walki o sprawiedliwość.

Spójna narracja była z pewnością jednym z ważniejszych atutów programu pierwszego dnia festiwalu, podobnie jak dobór zaproszonych gości, którzy okazali się być świetnymi mówcami. Jeśli już dopatrywać się jakiejś, związanej z wątkiem Netflixa, filmowości tych spotkań, to jedynie w sposobie opowiadania autorów – ich bardzo obrazowej i wciągającej narracji. Ja nie widziałam netflixowskiego „Heweliusza”, ale Adam Zadworny opowiedział o tej tragedii w taki sposób, że wszystko zdawało się jawić przed oczami w najdrobniejszych szczegółach. Takie przeżywanie bez obrazów, poza opowieścią, wywołuje tylko dobra literatura.

Organizatorem Świdnickiego Festiwalu Literackiego iKROPKA jest Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Kamila Norwida w Świdnicy

FARKA.press
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.