RECENZJA: „Roots” Amirova Trio
Korzenie nie są ciekawe, chyba że dla jakichś fascynatów. Ich twarda struktura, mroczny wygląd, surowość postaci z trudem rodzi zachwyt nad ich pięknem, porusza raczej szczególne jednostki. Podobnie jest z muzyką ludową – wzrusza głównie etnologów, muzykologów, generalnie „-logów”, takich, którzy w naukowy sposób lubią grzebać w ziemi, albo w tej ziemi dźwiękach i odkrywać jakieś „pierwotne struktury”. Bo korzenie z reguły są schowane pod powierzchnią. Chcę przez to podkreślić jak niezwykła jest muzyka Amirova Trio zawarta na płycie „Roots”, czy może inaczej – że nie jest taka, jak można by to sobie wyobrazić po przeczytaniu tytułu i opisu tego wydawnictwa.
Dobrze sugeruje okładka, że mamy do czynienia z kompozycjami bardziej o strukturze kwiatu niż korzeni. Są rozkwitające i delikatne jak płatki, takie tylko do muśnięcia z obawy przed zniszczeniem. Ma się wrażenie, że tak ostrożnie trzeba słuchać. Jednak nie są to utwory efemeryczne – zachwycają mocą, cudownym kolorytem brzmień (niech „Sumny vechir” będzie przykładem) i pasją, jaką chyba w utworze „Dorozhka” czuć najlepiej. Cały album „Roots” to gra subtelności, żaden instrument nie brzmi tu dosadnie. A przy tym jest to płyta niemal dosłownie odkrywcza – wydobywa to, co ukryte pod ziemią.
Zespół w nieoczywisty sposób czerpie z folku, nie proponuje czegoś typowego, co w kolażowy sposób łączy muzykę ludową i nowoczesne brzmienie. W Amirova Trio nie słychać łączeń. Nie słychać nawet „ludowej nuty”, główną kategorią klasyfikacyjną jest tutaj „jazz współczesny”. A jednak gdy się wie, że to jest „Siadaj Maryś” i „Oberek” to ten jazz nabiera ponad współczesnego znaczenia; gdy się wie, że mieszają się tu ludowe tradycje Polski i Ukrainy to wkraczamy w wymiar ponadnarodowy i stąd jest już naprawdę blisko do wiecznej, nieskończonej uniwersalności. Na takich rejestrach operuje Amirova Trio, tworząc muzykę pełną zachwytu. Imponuje kreatywnością i interpretacją, a to umiejętności, które pozwalają wiele oczekiwać od wykonań na żywo.
W swojej koncertowej formie Amirova Trio zaprezentuje się 21 marca 2026 r. w Krakowie (ul. Królowej Jadwigi 227). Wystąpi w składzie: Julia Amirova – fortepian, Mikołaj Sikora – kontrabas, Patryk Gajda – perkusja, wraz z wokalistką Iwoną Karcz-Wojnarowską. To może być wyśmienity koncert. Początek o godzinie 19:00. Współorganizatorem wydarzenia jest Fundacja Centrum Muzyki na Woli.
Płyta „Roots” ukazała się w 2021 roku. Zawiera cztery polskie i cztery ukraińskie pieśni tradycyjne w opracowaniu na trio jazzowe. Płyta zajęła 10 miejsce na liście wśród 25 najlepszych płyt jazzowych 2021 roku wybranych poprzez redakcję JazzSoul.pl, a zespół został wyróżniony jako debiut 2021 roku.
Recenzja pochodzi z portalu Dlaczego Nie Gra
