Recenzja: „Fałszywa przyjaciółka” Katarzyna Znańska-Kozłowska
Gdy kończy się czytać drugą stronę tej książki ma się wrażenie, że wszystko już wiadomo, że znamy już całą fabułę – wiemy jak ta historia się potoczy i skończy. Ma się wrażenie, że autorka streszcza nam ją całą we wstępie. Aż chce się zapytać, po co te kolejne ponad dwieście stron? I jeśli ciekawość każe kontynuować lekturę, to wynika ona raczej z chęci dowiedzenia się „po co tyle stron” niż „co dalej się wydarzy”.
Katarzyna Znańska-Kozłowska w „Fałszywej przyjaciółce” przedstawia dość szablonową historię z dość typowymi postaciami. Główną bohaterką książki jest Adela, młoda kobieta, która mając w życiu „wszystko” – pieniądze, rodzinę, bezpieczeństwo, miłość – popada w nałóg alkoholowy. Tytułową „fałszywą przyjaciółkę” łatwo jest rozszyfrować, jak również łatwo odczytać stosunek do niej zarówno samej autorki, jak i bohaterki. Niewiele w tej lekturze jest w stanie czytelnika zaskoczyć, nie to jest jednak jej intencją. Ważne, że mając przeczucie, że wiemy o tej historii wszystko – czytamy dalej. Katarzyna Znańska-Kozłowska bardzo dobrze zarządza naszą uwagą i wprowadza głębiej w „oklepany temat”, przez co ta szablonowa historia nie jest powierzchowna.
Narrację prowadzi główna bohaterka i ma taki styl, że „mieli w kółko ten sam temat”, ma się wrażenie, że opowiada wciąż to samo, powraca do emocji i zdarzeń, które już zostały opisane, powtarza frazy – miota się, stojąc w miejscu. Styl tej narracji tylko początkowo może wydawać się irytujący, jakby autorka źle zredagowała tekst i powielała myśli z poprzednich akapitów, szybko dostrzega się jak bardzo pasuje on do tematu i jak dobrze oddaje kondycję emocjonalną bohaterki. Brzmi jak dialog wewnętrzny osoby uzależnionej, która jest świadoma swojego uzależnienia – ciągłe opowiadanie sobie tej samej historii, tych samych emocji, usprawiedliwień, chwil słabości, uczuć, pragnień – takie wewnętrzne poszukiwanie zrozumienia oraz drogi do wyjścia z potrzasku.
Temat, który podejmuje Katarzyna Znańska-Kozłowska w „Fałszywej przyjaciółce” nie jest też do końca „oklepany”, bo nieczęsto spotykamy się z jego tak pogłębionym opisem. Historie alkoholiczek traktuje się raczej jak nagłówki tabloidów i opowiada je bardzo oceniająco. „Fałszywa przyjaciółka” to opowieść, która nie jest czarno-biała i którą autorka usiłuje opowiedzieć z różnych perspektyw. Jest to bardzo dobry pomysł, który jednak, w moim odczuciu, nie do końca się udał, bo mam wrażenie, że wszyscy bohaterowie mówią w tej historii jednym językiem, przez co stają się trochę mało wiarygodni. Nie podoba mi się też zakończenie, które brzmi jak lekarska diagnoza i może rodzić sugestie, że problemy Adeli – to, co doprowadziło ją do alkoholizmu, jasno przez autorkę zdefiniowane – to uniwersalne przyczyny tej choroby i jak się będziemy tego wystrzegać, to alkoholizm nam nie grodzi. A przecież nie jest to takie proste.
Tym, co Katarzynie Znańskiej-Kozłowskiej udało się jednak bardzo dobrze, to nadanie literackości tej z życia wziętej historii. Dzięki temu nie czyta się jej książki jak sensacyjnego reportażu z prasy kobiecej, dostrzega się wrażliwość i subtelność powieściopisarki. Autorka umiejętnie tworzy też postać głównej bohaterki, która z jednej strony jest szablonowa (być może celowo, by być czymś w rodzaju uniwersalnego modelu every woman), a z drugiej strony – bardzo prawdziwa i, myślę, bliska wielu czytelniczkom. To ważne, by tworzyć takie bohaterki i zatrzymywać się dłużej przy takich historiach.

„Fałszywa przyjaciółka” Katarzyna Znańska-Kozłowska
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data premiery: 18.08.2022
ISBN: 9788380110656
