JELENIA GÓRA: „Górskie wyprawy fotograficzne” – wystawa Karola Nienartowicza w Muzeum Karkonoskim

To nie jest opowieść o słynnych szczytach. Choć w opisach pod zdjęciami odnajdujemy ich nazwy. Ale właśnie – trzeba szukać, na niewielkich etykietach. Na pierwszy rzut oka bohaterowie tej ekspozycji pozostają incognito. Wystawa „Górskie wyprawy fotograficzne” Karola Nienartowicza, którą do 1 marca 2026 r. można oglądać w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze to nie jest pokaz zdobytych szczytów, ekspozycja trofeów, ani też nic w stylu wspominkowego fotoreportażu z niezwykłych chwil podróżnika. Zdaje się, jakby autor wyprawiał się w jakieś inne góry, niż te, które funkcjonują w naszej wyobraźni i wspomnieniach. I fotografował je bez intencji orientacji, a w celu ukazania uniwersalnego piękna, które jest łudząco podobne i tej samej klasy, bez względu na to, czy odnajdujemy je w Izerach czy Andach.
W tych wyprawach nie jest ważne miejsce a forma – jej kształt i barwa. Nienartowicz obrazuje góry tak, jakby przedstawiał surowiec znaleziony w pracowni artysty (glinę o nieukształtowanej ostatecznie formie, wyciśniętą farbę na palecie). Jego fotografie są bardzo plastyczne, utrzymane na granicy nierzeczywistości. Są wśród nich krajobrazy, na których w górską potęgę wkomponowany zostaje maleńki człowiek, są swoiste portrety potężnych detali – korzenia przyćmiewającego wizerunek Alp czy kwiatu, który staje się ważniejszy od najwyższego szczytu Peru.
Nienartowicz opowiada teksturą i kolorem. Jego zdjęcia przypominają obrazy, ale bliższe są nie twórczości pejzażystów, a sztuce abstrakcji operującej wyrazistymi kształtami i intensywnymi barwami. Tytuł wystawy nie do końca zapowiada to, co możemy na niej zobaczyć, bo po „górskich wyprawach” spodziewalibyśmy się czegoś w rodzaju relacji z podróży, zdjęć bardziej w stylu reporterskim, zapraszających do aktywności turystycznej. Tymczasem wystawa zaprasza nas raczej do świata sztuki. W tym kontekście dużo wyjaśnia zdanie z biografii autora: „Przez 3 lata mieszkał w Gdańsku, gdzie pracował przy tworzeniu filmu Twój Vincent, który otrzymał nominację do nagród Bafta, Złotego Globu i Oscara”. To potwierdza wrażenie artystyczne, jakie wywołuje w odbiorcach wystawa „Górskie wyprawy fotograficzne”.
Karol Nienartowicz prezentuje rzeczywistość przez pryzmat, którym operuje malarz. A tym samym mówi o świecie, że jesteśmy częścią dzieła sztuki. I możemy odnaleźć siebie w tych pojawiających się czasem małych, samotnych postaciach wśród ogromu barwnej i niejednorodnej struktury świata.












Karol Nienartowicz – fotograf, podróżnik, autor książek o górach i fotografii oraz przewodników dla fotografów. Fotografuje w górach od 2003 roku; podróżuje przede wszystkim po rejonach górskich Europy i Świata; odwiedził z aparatem 50 krajów na 5 kontynentach. Dużym sentymentem darzy również polskie góry, przede wszystkim Karkonosze, Tatry, Pieniny, Bieszczady i Góry Stołowe gdzie fotografuje w wolnych od wyjazdów chwilach. Jest licencjonowanym przewodnikiem sudeckim. Od 2016 r. zawodowo zajmuje się krajobrazową fotografią górską. Ma w dorobku kilka wystaw, publikacje we wszystkich wiodących mediach opiniotwórczych w Polsce, periodykach górskich i podróżniczych, wygrane i wyróżnienia w konkursach krajowych i zagranicznych, wiele występów w telewizji. Jest autorem przewodników dla fotografów po górach w Polsce i za granicą. W 2018 r. ukazała się jego debiutancka książka o fotografowaniu w górach „Górskie wyprawy fotograficzne”, w 2023 r. monumentalny album „Góry” podsumowujący dwadzieścia lat pracy fotograficznej w górach, a w 2025 r. książka „Najpiękniejsze szlaki w polskich górach”. Przez 3 lata mieszkał w Gdańsku, gdzie pracował przy tworzeniu filmu „Twój Vincent”, który otrzymał nominację do nagród Bafta, Złotego Globu i Oscara.
