FARKA.press

Portal Kultury i Reportażu

Festival du Livre de Paris 2026. Francuski rynek książki a polscy pisarze

Festival du Livre de Paris nie jest do końca wydarzeniem międzynarodowym. Przede wszystkim prezentuje francuskich wydawców oraz publikacje francuskojęzyczne, z zaciekawieniem jednak przygląda się literaturze zagranicznej, której przeznacza trochę miejsca w swoim programie. Z punktu widzenia jej twórców daje komplementarne wyobrażenie tego, jak działa francuski rynek książki. A warto mu się przyglądać, bo uchodzi za jeden z najatrakcyjniejszych w Europie. Wśród 58,2 mln Francuzów w wieku 6-80 lat 46,6 mln jest czytelnikami.

Tegoroczna edycja Festival du Livre de Paris odbyła się w dniach 17-19 kwietnia w Grand Palais, spośród polskich pisarzy uczestniczyła w nim między innymi Aleksandra Ewa Furtak, autorka powieści „Stażyści” i „Miasto na Skale”.

Najtrudniej zobaczyć coś, czego nie ma

Na pierwszy, festiwalowy, rzut oka francuski rynek książki przykuwa uwagę czterema zjawiskami, które na gruncie polskim wydają się być niedostrzegalne. Są to: 1. popularność wydań kieszonkowych, 2. tematyka „piractwa książkowego” podejmowana w debatach publicznych, 3. ascetyczne okładki książek, 4. uczestnicy spotkań festiwalowych robiący z nich notatki (ręcznie w notesach). Takich „zjawisk” właściwie w Polsce nie ma, a zsumowanie ich daje wyobrażenie jak różny od polskiego jest francuski rynek książki.

Po pierwsze – jego odbiorcami są ludzie, którzy noszą książki w kieszeniach, jak produkt pierwszej potrzeby i rzeczywiście potrzebują go tak bardzo, że gotowi są na korzystanie z nielegalnych źródeł, by tylko zyskać do niego dostęp. Poza tym, we Francji książka nie musi „krzyczeć okładką”, żeby zwrócić na siebie uwagę i stać się przedmiotem, który ktoś zechce kupić. A kim są ci ludzie, którzy notują? Czyżby dziennikarze tworzący autorskie artykuły o wartości merytorycznej? Albo rzetelni reporterzy cytujący w swoich materiałach pofestiwalowych wypowiedzi pisarzy czy wydawców? Z polskiego punktu widzenia – autentyczne „ZJAWISKO”. A może są to czytelnicy, którzy notują refleksje podczas spotkań autorskich? (coś niemniej niespotykanego w Polsce).

Pragnienia polskiego pisarza

Prawdopodobnie każdy pisarz chciałby trafić na taki „rynek” – gdzie pisze się dla ludzi rzeczywiście zainteresowanych słowem literackim, a nie tym jak okładka książki prezentuje się w mieszkaniu. Gdzie książka może być wyświechtana po noszeniu w kieszeni płaszcza, może być wydrukowana z nielegalnego pliku, ważne by była warta odręcznej notatki sporządzonej w prywatnym zeszycie. Dotarcie do takich czytelników nie jest niemożliwe, Festival du Livre de Paris pokazał, że jest na francuskojęzycznym rynku książki miejsce dla zagranicznych pisarzy.

Podczas tegorocznej edycji eksponowany był pawilon gruziński, obecne były wydawnictwa irlandzkie, kanadyjskie, literatura afrykańska i azjatycka. Można było też odnaleźć polskie nazwiska: Grzegorza Rosińskiego wśród autorów wydawnictwa Le Lombard, powieść „E.E.” Olgi Tokarczuk, czy listy Marii Skłodowskiej-Curie. Aleksandra Ewa Furtak uczestniczyła w Festival du Livre de Paris w ramach programu grantowego NetWorks, realizując projekt mający na celu zbadanie możliwości wprowadzenia na rynek francuskojęzyczny jej powieści „Miasto na Skale”. Program NetWorks realizowany jest przez Instytut Adama Mickiewicza.

FARKA.press
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.