FARKA.press

Portal Kultury i Reportażu

Tarnów: Spotkanie z Adrianną Jarczyk. Wenezuela – kiedyś potęga, dzisiaj ruina.

Małgorzata Kmiecicka

O tym jak tydzień w Wenezueli zmienił się w czternaście miesięcy opowiedziała Adrianna Jarczyk – podróżniczka, miłośniczka Ameryki Łacińskiej i autorka bloga „Gonna Travel”. Spotkanie z nią odbyło się 16 września 2025 r. w Czytelni Czasopism Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnowie.

Wszystko zaczęło się od pobytu w Kolumbii. Gdy Adrianna Jarczyk odwiedziła ten kraj, znajomi zaproponowali jej wycieczkę do Wenezueli. Sama by się tam nie wybrała ze względu na negatywne skojarzenia – przestępczość, kryzysy. Razem przekroczyli granicę 5 marca 2020 roku. Wtedy podróżniczka jeszcze nie wiedziała, że dzień przed wyjazdem wenezuelskie lotnisko zostanie zamknięte z powodu rozszerzającej się pandemii koronawirusa. Miała nadzieję, że będzie mogła wyjechać w maju, jednak rząd ciągle przekładał termin otwarcia granic. Musiała zatem przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości.

Adrianna Jarczyk zmierzyła się z licznymi problemami. W Wenezueli czasem nie było wody w kranie i mieszkańcy chodzili do miejsca jej poboru. Pewnego razu podczas napełniania swojego zbiornika kobieta spotkała Robina Tovara – mieszkańca Caracas, który stał się jej przyjacielem oraz przewodnikiem. To właśnie z nim podróżniczka poznała stolicę.

Odwiedziła między innymi sprofanowany cmentarz, gdzie w mauzoleum byłego prezydenta mieszka kilka osób. Był to wymowny obraz biedy w tym kraju. Symbolem upadku dla Adrianny Jarczyk były także dwa budynki. Pierwszy z nich – Torre David – to nieukończony wieżowiec, który miał być centrum finansowym, ale przez kryzys bankowy zatrzymano jego budowę. Drugi nosi nazwę El Helicoide. W założeniu ten budynek miał być najnowocześniejszą galerią handlową na kontynencie. Dzisiaj jest to centrum tortur dla więźniów politycznych.

Co się stało, że z obiecującego kraju Wenezuela stała się ruiną? Przecież może się pochwalić największymi złożami ropy naftowej na świecie? Otóż państwo zmaga się z ogromnym kryzysem gospodarczym. Zawodzi także skorumpowany rząd i wojsko. Wszystkie te problemy realnie wpływają na poziom życia mieszkańców, którzy na różne sposoby starają się przetrwać w tym zniszczonym systemie.

Ludzie wykazują się ogromną kreatywnością, aby zarobić. Pewna grupa wymyśliła, że ich formą zarobku będzie zbieranie kartonów do recyklingu. Im wyższa waga materiałów, tym wyższa wypłata, dlatego mężczyźni namaczają kartony i dopiero wtedy je oddają. Inni otworzyli biznes na ulicy, na przykład salon barberski, gdzie można ogolić się za dolara. Nielegalni pracownicy zawieszają lustra na murze, przynoszą krzesła, a prąd do maszynek uzyskują dzięki podłączeniu się do słupa elektrycznego. Adrianna Jarczyk podsumowała to tak: Wenezuela uczy kombinowania.

Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów na temat tej wyprawy, koniecznie odwiedź media społecznościowe Adrianny Jarczyk, a szczególnie YouTube’a pod nazwą „GonnaTravel”, gdzie znajdują się dłuższe materiały na temat Wenezueli.

FARKA.press
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.