Kolumbia, kartele i ona – księżniczka narkotykowego królestwa – recenzja „Uwikłanej”

By: FARKA

Anna Okrzyńska

Uwiklana-Bruce PorterPiękna, silna i niezależna. Kobieta, o nieodpartym uroku, zdolnościach manipulacyjnych i słabości do tego, co bezwzględnie zakazane. Jednym słowem: Pilar. Dziewczyna, która zawsze trafia na nieodpowiednich mężczyzn. To przez nich pakuje się w niemałe tarapaty. Bo jak inaczej można nazwać handel narkotykami w międzynarodowym kartelu?

Silny charakter, inteligencja i przebiegłość pomogły głównej bohaterce napisanej przez Bruce’a Portera „Uwikłanej” odnaleźć się w tym twardym biznesie wręcz idealnie. Niemal nie zdążyła się obejrzeć, a już została nieformalną liderką handlującego kokainą kartelu, do którego została wciągnięta przez swojego pierwszego męża. Kiedy jednak jej drugi mąż sprzedaje jej dane osobowe rządowej agencji w zamian za złagodzenie wyroku, kobieta staje się dla DEA wprost niezastąpionym źródłem informacji. W ramach „Operacji Księżniczka”, zostaje zmuszona do wniknięcia w strukturę groźnego kartelu w celu przechwycenia ogromnej sumy pieniędzy i kokainy wartej pół miliona dolarów. Idealnie wczuwająca się w swoją rolę Pilar nie wie, że znalazła się na celowniku kolumbijskich partyzantów. Ci zaś nie należą do tych, którzy wybaczają współpracę z DEA. Tajna informatorka zostaje porwana. Zaczyna się gra o jej życie.

Oparta na faktach historia doskonale oddaje klimat gorącej Kolumbii z lat osiemdziesiątych, kiedy to handel narkotykami kwitł jak nigdy wcześniej, a narkobaronowie w cuglach wygrywali z rządem i, często skorumpowanymi, policjantami. Szczegółowo przedstawione na przestrzeni kilkudziesięciu lat wydarzenia, doskonale pokazują czytelnikowi skalę narkotykowego problemu, który nie wiadomo kiedy wymknął się spod kontroli i rozrósł do rangi międzynarodowej.

Warto pamiętać, że „Uwikłana” należy do literatury faktu, jest więc cennym źródłem informacji o tym, jak jeszcze do niedawna wyglądało prawdziwe życie w Kolumbii. Ta oparta na faktach sensacyjna opowieść wiernie odwzorowuje obraz kryminalnego świata i śmiało odkrywa tajemnice nielegalnego biznesu, w którym kobiety przestają być tylko ozdobą narkotykowych baronów. Minusem są jednak zbyt długie opisy wątków historycznych, które mogą znużyć nieobeznanego choć trochę w temacie czytelnika.

„Uwikłana” zdecydowanie nie jest książką tylko dla kobiet. To wręcz idealna lektura dla każdego, kto lubi mocne sensacje i szybkie zwroty akcji i świadomość, że to, o czym pisze Bruce Porter wydarzyło się naprawdę. Czytelnicy powieści sensacyjnych nie będą zatem zawiedzeni.

Back to Top